Czy budowa nowych stacji I linii metra naprawdę jest taka pilna?

Metro  Transport publiczny  21 listopada 2019

Pośpiech w planowaniu dodatkowych stacji na pierwszej linii metra może się na nas za kilka lat zemścić.

Czy budowa nowych stacji I linii metra naprawdę jest taka pilna?

Firma Metroprojekt będzie projektantem dwóch dodatkowych stacji na I linii metra: Plac Konstytucji i Muranów. Ratusz stwierdził, że są one niezbędne i że można je zbudować, nie zakłócając kursowania pociągów. Komisja przetargowa Metra Warszawskiego wybrała również ofertę na opracowanie studium technicznego dla III linii na Gocław. Za najkorzystniejszą została uznana propozycja konsorcjum: Egis Poland, „Transeko” Brzeziński, Dybicz, Szagala i Egis Rail. Łączna wydawana właśnie kwota to około 1,9 mln zł.

Przy okazji wydania takiej kwoty warto się zastanowić, czy miasto ma ogólną wizję rozwoju sieci metra w najbliższych dekadach. Bo z tych ostatnich decyzji niestety wyłania się brak takiej ogólnej wizji. Władze miasta nie mają odwagi przedstawić nam planu na najbliższe 50 lat i oszacować przewidywanej liczby pasażerów. Przedstawiane są możliwie najprostsze rozwiązania, bazujące na kalce planów sprzed kilku dekad.

Zwłaszcza w kontekście zmniejszających się środków w stołecznym budżecie miasto powinno rozważnie definiować i planować priorytety na wiele lat naprzód. Projektowanie systemu metra powinno być oparte na wynikach analiz i badań, które już dziś są dostępne – jak m.in. Warszawskie Badania Ruchu. Warto przypomnieć, że analiza przeprowadzona na Politechnice Warszawskiej udowodniła niekorzystny przebieg wariantu metra na Gocław. obecna wizja III linii metra pochodzi z decyzji o „zamianie końcówek” planowanych w poprzednim ustroju linii Bemowo–Gocław oraz Tarchomin/Bródno–Szczęśliwice.

Stacja Plac Konstytucji, z której budowy zrezygnowano podczas realizacji linii M1, może być potrzebna w przyszłości. Naszym zdaniem absurdem jest plan realizacji tej stacji teraz, skoro za kilkanaście lat być może będziemy ją musieli przebudowywać. „Być może”, bo wciąż nie wiemy, czy będzie to stacja przesiadkowa. Wszak w wariancie wciąż promowanym w ratuszu na linii M3 (Gocław – Dworzec Wschodni – Stadion) w przypadku realizacji „pełnej” linii właśnie na placu Konstytucji wypada stacja przesiadkowa. Podsumowując: dziś, podejmując decyzję o projektowaniu stacji Plac Konstytucji, de facto nie wiemy, czy 10 lat po budowie nie będziemy jej musieli robić od zera. Wszyscy widzimy, jak słabo sprawdza się feralny łącznik na stacji Świętokrzyska. Może warto wyciągać wnioski z wcześniejszych błędów?

Decyzja o projektowaniu stacji Plac Konstytucji i Muranów oraz realizacja wariantu metra na Gocław wygląda jak kamuflowanie fatalnej sytuacji braku wizji rozwoju. Obecnie w stolicy przygotowywany jest nowy dokument Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Zgodnie z zapowiedziami równocześnie miałoby być przygotowane studium transportowe, na którym miejski masterplan miałby również bazować. Czy nie byłoby rozsądne poczekać na zawarte w nim wizje (o ile takie zostaną nam zaprezentowane)?

— Wojciech Wojtowicz

__

Udostępnij