Sprawca wypadku z ul. Sokratesa z zarzutem zabójstwa

BRD  Piesi  2 czerwca 2020

Sprawdziliśmy, co zmieniło się w zakresie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (BRD). Niestety niewiele.

Sprawca wypadku z ul. Sokratesa z zarzutem zabójstwa

Kilka dni temu media obiegła informacja o zmianie zarzutu wobec sprawcy ubiegłorocznego wypadku na ul. Sokratesa w Warszawie. Prokurator postawił podejrzanemu zarzut zarzut zabójstwa – uznał, że kierowca przewidywał możliwość zabicia człowieka i godził się na popełnienie takiego czynu.

Przypomnijmy, że kierowca BMW w październiku 2019 roku śmiertelnie potrącił pieszego, który przechodził przez pasy wraz żoną i dzieckiem. Zdaniem biegłych, w miejscu, gdzie obowiązuje dopuszczalna prędkość 50 km/h, sprawca miał na liczniku 136 km/h. Naszym zdaniem decyzja prokuratury jest słuszna, a sprawca powinien ponieść surową karę. Wolelibyśmy jednak, żeby do takich tragedii w Polsce nie dochodziło. 

Po wypadku zarówno lokalnie, jak na poziomie rządowym padło wiele zapowiedzi zmian, które miały poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego. Sprawdziliśmy, co się zmieniło na poziomie miejskim i ogólnopolskim.


Zmiany w Warszawie

Zapowiedziany tuż po tragedii przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego program poprawy poziomu BRD nadal pozostaje planem: do objęcia ⅔ warszawskiej sieci drogowej tempo 30 droga daleka. Obietnica budowy nowych rond to na dzień dzisiejszy zaledwie jeden ogłoszony przetarg (Karmelicka – Anielewicza). Tylko ZDM punktowo i powoli poprawia bezpieczeństwo w Warszawie, mimo bierności i braku strategii miasta.

Za to na wyremontowanej Grochowskiej przeskalowane pasy skutkują kolejnymi wypadkami. Jeden z nich zakończył się zniszczeniem przystanku tramwajowego. Między innymi dlatego, że w trakcie niedawnego remontu nie zwężono pasów na całym odcinku, a wyłącznie na wysokości przystanków. W efekcie mamy ulicę-pas rozbiegowy ze zwężeniami, gdzie gromadzą się ludzie. Co więcej, dzięki mniejszemu natężeniu ruchu w trakcie epidemii Warszawa stała się jeszcze wygodniejszym torem wyścigowym.

Zmiany ustawowe

Na poziomie rządowym obiecane przez premiera Mateusza Morawieckiego zmiany prawne dające pieszym pierwszeństwo przed wejściem na pasy, usunięcie polskiego kuriozum, czyli nocnego podwyższonego limitu prędkości na terenie zabudowanym oraz umożliwienie odebrania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h także poza terenem zabudowanym nadal nie trafiły do Sejmu. A ich wejście w życie od lipca jest praktycznie nierealne. To wszystko w sytuacji, gdy w 2019 r. po raz kolejny (od 2009 r.) wzrosła liczba ofiar wypadków na polskich drogach rośnie – mimo, że liczba wypadków spadła!

To bardzo smutny obraz sytuacji z #BRD w Polsce. Dlatego wraz z innymi organizacjami będziemy kontynuować działania w ramach koalicji #ChodziOżycie. Jednym z nich będzie dołączenie Miasto Jest Nasze jako organizacji społecznej do procesu sprawcy wypadku na Sokratesa.

Źródła:

Kierowca z Sokratesa może być sądzony za „zabójstwo drogowe”. Grozi mu nawet dożywocie, TVN24

Warszawa docelowo w 2/3 ma być strefą Tempo 30, Transport Publiczny

Fot. na grafice: PAP

Udostępnij