Czeka nas kolejna dekada bez komunikacji szynowej na Gocławiu?

Metro  Praga Południe  Tramwaje  11 stycznia 2021

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zasugerował, że miasto rozważa rezygnację z tramwaju na Gocław, priorytetem dla miasta ma być bowiem budowa trzeciej linii metra. To fatalne wieści dla prawej strony Warszawy.

Czeka nas kolejna dekada bez komunikacji szynowej na Gocławiu?

Mimo ogromnych kosztów budowy trzeciej linii metra, miliardowej dziury w budżecie miasta, Prezydent Warszawy nadal uważa budowę trzeciej M3 w obecnym kształcie za „absolutny priorytet”. Trudno nam zrozumieć logikę, która stoi za tą deklaracją. Dlatego kolejny raz apelujemy do Ratusza o zakończenie projektowania metra pod lobbing deweloperów, pełne i szerokie analizy obsługi metrem dzielnicy Praga Południe oraz przedstawienie planu rozwoju kolejnych linii metra dla całej Warszawy. Dlaczego to ważne? Odpowiadamy poniżej.  

Dlaczego tramwaj, a nie metro w obecnym przebiegu?

Z prostej przyczyny – projektowany przebieg metra jest zły. Komisja Europejska bada potoki pasażerów w planowanych inwestycjach. Ratusz ma świadomość tego, że projektowany przebieg metra jest tak zły, że Komisja Europejska nigdy nie da pieniędzy na absurdalną linię metra z Gocławia przez Rondo Wiatraczna i Dworzec Wschodni na ślepy peron stacji Stadion.

Co jest złego w przebiegu metra?

Przebieg metra jest wynikiem braku rewizji planów sprzed kilku dekad. Planowano wówczas trzy linie:
Pierwsza: Jak obecna linia metra M1
Druga: z przemysłowej części prawobrzeżnej Warszawy (Żerań, Bródno) przez Pragę Północ ku Śródmieściu Południowemu i Ochocie z opcją przedłużenia do przemysłowych terenów Szczęśliwic.
Trzecia: z mieszkaniowych dzielnic Gocław i Bemowo ku przemysłowym wówczas Kamionku oraz Woli. Pod Wisłą miały przebiegać dwa tunele, a obie linie miały stosunkowo prosty przebieg.
Trzy planowane linie miały trzy punkty przesiadkowe pozwalające pasażerom na wygodne przesiadki.
W międzyczasie nastąpiła jednak „zamiana końcówek”. Zrealizowano linię z Bródna na Bemowo przez Śródmieście. Pozostawienie dwóch południowych „końcówek” spowodowało utratę sensu linii z Gocławia w kierunku Śródmieścia Południowego i Ochoty przez Kamionek, ponieważ tę trasę szybciej pokonać może nawet autobus czy tramwaj. Jak się okazuje zauważył to też ratusz.
Przebiegi tramwaju i projektowanego metra praktycznie nie pokrywają się, a Gocław jest tak duży, że jest w stanie zapełnić jedno i drugie (podobnie przecież będzie na Bródnie, Bemowie czy Bielanach). Niestety zamiast przeprojektować linię metra na Pragę Południe oraz stworzyć kolejną, jakże potrzebną, możliwość przekroczenia Wisły, miasto postanowiło zablokować inwestycję tramwajową. 
Warianty M3 – brak drugiej przeprawy przez Wisłę

Co o przebiegu metra mówią miejskie analizy?

Analizy zlecone przez miasto musiały uwzględniać wykorzystanie niepraktycznego i źle zaprojektowanego drugiego peronu stacji Stadion. Przypominamy, że na konieczność przeprojektowania III linii metra wskazywali autorzy analizy wykonanej na Wydziale Transportu Politechniki Warszawskiej. Wyniki analiz pokazały, że dużo efektywniejszym przebiegiem metra na Pradze-Południe byłby przebieg z Gocławka i Grochowa przez Gocław w stronę Śródmieścia Południowego w korytarzu zbliżonym do Trasy Łazienkowskiej. Na lewym brzegu Wisły linia mogłaby prowadzić w kierunku Dworca Zachodniego lub Szczęśliwic. 

Czy metro będzie atrakcyjne dla Gocławia?

Niewątpliwie metro poprawi dojazd w części relacji. Autorzy wspomnianej powyżej analizy sprawdzili różnicę w czasach przejazdu dla 3 wariantów metra na Pragę-Południe. Odcinek między stacją PKP Gocławek, a Dworcem Zachodnim z pominięciem stacji Stadion skład metra pokonałby w 22,5 minuty. W obu wariantach przez stację Stadion byłoby to minimum 8 minut dłużej. Jednocześnie pamiętajmy, że obecny projekt metra nie zakłada tunelu przez Wisłę. Pociągi miałyby kończyć na niewykorzystywanym dziś peronie stacji Stadion. 

Metro może pogorszyć sytuację komunikacyjną na Pradze Południe?

Przesiadka na stacji Stadion wymagać będzie pokonania dwukrotnie schodów oraz przejścia galeriami stacji Stadion. Przesiadka zajmie minimum 2-3 minuty, co dodatkowo wydłuży ich podróż. W przypadku niepełnosprawnych czy rodziców z wózkami dziecięcymi – będzie to trwało jeszcze dłużej. Tramwaj w tej sytuacji może okazać się szybszy w relacji np. do Dworca Centralnego.
I choć metrem z Gocławia pojadą według analiz miasta nieliczni, ratusz zmusi ZTM do oszczędności. Mieszkańcy Gocławia którzy chcą się dostać w rejon Śródmieścia Południowego czy Metra Politechnika będą „uszczęśliwieni” przesiadkami przy Stadionie oraz na stacji Świętokrzyska. Podejrzewamy bowiem, że po tak kosztownej inwestycji jak metro, ZTM zdecyduje się zredukować liczbę autobusów na Pradze Południe. Gocław jest ostatnim etapem projektowanego przez miasto „wąsa”, więc prawdopodobnie pociągi – o ile tam dotrą – to dotrą najpóźniej.

Czy miasto powinno czekać z budową tramwaju?

Choć rozpoczęto analizy nad przebiegiem trasy, to projektowanie jest wciąż w fazie wstępnej. Gdyby nie sabotaż ze strony Ratusza, to tramwaj na Gocław mógłby być gotowy jeszcze w obecnej perspektywie finansowej, tj. do 2023 roku. Metro to wątpliwa pieśń przyszłości i kolejna dekada problemów komunikacyjnych Pragi Południe. Nie wiemy bowiem, jak na tak fatalny projekt spojrzy Komisja Europejska, skoro dziś już nawet Prezydent Trzaskowski widzi jego mankamenty.

Jak „wąs na Gocław” wpłynie na pasażerów z innych kierunków?

Już dziś łącznik stacji Świętokrzyska jest ogromnym problemem. Przewidujemy, że gdy zaczną z niego korzystać dodatkowi pasażerowie, może dojść tam do kompletnego paraliżu. Dlatego ważne jest połączenie alternatywne, które odciąży wspomnianą stację Świętokrzyska. Przykładem może być linia z Gocławia przez Śródmieście Południowej w kierunku Woli.
Jednocześnie martwić mogą się mieszkańcy Pragi Północ, Targówka czy Białołęki. Poza wspomnianym łącznikiem stacji Świętokrzyska, należy przewidywać duże potoki pasażerskie. 

Czy tylko Gocław ucierpi na rezygnacji z tramwaju?

Nie. Ucierpią na tym również mieszkańcy Wawra. W planach miejscowych oraz Studium założono przedłużenie linii przez osiedle Las w kierunku południowo-wschodnim do szybko rozwijających się zabudowań Wawra. Ta część dzielnicy nie ma obecnie atrakcyjnej komunikacji i opiera się na autobusach kursujących w kierunku Gocławia. Jeśli nie powstanie tramwaj na Gocław, zablokujemy również tramwaj na Wawer. 

Kto zyska na obecnym przebiegu metra?

Na inwestycji w metro zyskują przede wszystkim deweloperzy, realizujący i planujący swoje inwestycje w rejonie projektowanej stacji Mińska. Zachowania ratusza wyglądają jak realizowanie cichego lobbingu ze strony deweloperów zabudowujących poprzemysłowe działki części Kamionka i Grochowa. Jednocześnie wskazujemy, że nie jesteśmy przeciwnikami doprowadzenia tam komunikacji zbiorowej. Większość ze wspomnianych osiedli znajduje się w odległości kilku lub kilkunastu minut pieszo do kolei. Do ich obsługi wystarczyłaby więc realizacja peronów Warszawa Podskarbińska czy Warszawa Wiatraczna.
 
NASZ APEL DO RAFAŁA TRZASKOWSKIEGO:
Panie Prezydencie, wskazuje Pan, że tramwaj wykluczy metro, ponieważ kolej podziemna przegrywa konkurencję o pasażera z tramwajami. Skoro według analiz dla pasażerów lepszym rozwiązaniem będzie wciąż autobus lub tramwaj, to rozwiązaniem problemu nie jest wyrzucanie do śmieci projektu tramwaju czy  autobusów, a refleksja nad przebiegiem metra!
Udostępnij