Prywatny akt oskarżenia dla członków zarządu Miasto Jest Nasze!

10603361_10152163880186533_5308219622020276630_n

Nasz ulubiony handlarz roszczeniami nie daje o sobie zapomnieć. Po pozwie cywilnym dostaliśmy prywatny akt oskarżenia z artykułu 212 kodeksu karnego. Rodzinie Marcinkowskich – znanych warszawskich handlarzy roszczeniami i deweloperów – nie wystarczy, że zapłacimy 50 tysięcy złotych i przeprosimy ich publicznie. Chcą dla nas również kary więzienia.

W swojej działalności zawsze kierujemy się interesem publicznym. Każdy obywatel ma prawo pytać i być poinformowany o tym, jak władza samorządowa dysponuje majątkiem publicznym. Ma on prawo wiedzieć, w jaki sposób opłacane są szkoły, boiska, parki i czy wydatek na nie zwraca się w późniejszym bilansie. Ma on prawo wiedzieć, w jaki sposób decyduje się o tym, co i jak jest budowane w najważniejszych miejscach miasta.

Nieważne ile pozwów i aktów oskarżenia otrzymamy od naszych stołecznych oligarchów. Warszawa to nie jest Moskwa. Doprowadzenie do przejrzystości i transparentności procesu reprywatyzacji w Warszawie jest jednym z najważniejszych celów naszej działalności. Będziemy dalej przyglądać się temu, jak nasza władza oddaje publiczny majątek. Czas wielkiego bezhołowia się kończy.


Artykuł o pozwie autorstwa Wiktora Raczkowskiego do przeczytania w dzisiejszym tygodniku Przegląd.