Władze Pragi-Południe po stronie dewelopera

Prodeweloperskie stanowisko popierające plany zniszczenia historycznego budynku piekarni Rajcherta na Pradze-Południe zostało opublikowane na stronie Urzędu Dzielnicy. Autorem jest burmistrz dzielnicy  Tomasz Kucharski. W stanowisku skrytykowano działania społeczników i konserwatora zabytków, którzy chcą zachowania zabytkowego budynku.

Władze Pragi-Południe po stronie dewelopera

Burmistrz Tomasz Kucharski opublikował na swoim facebookowym profilu wpis, w którym wypowiedział się w interesie prywatnego dewelopera, który planuje „wypatroszyć” zabytkową piekarnię Rajcherta na Grochowie, aby w jej miejsce wybudować apartamentowiec. Równolegle stanowisko o tej samej treści pojawiło się na stronie urzędu dzielnicy. Plany inwestycji wzbudziły na początku 2020 r. spore kontrowersje wśród mieszkańców Pragi-Południe i sprzeciw ze strony mazowieckiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, co zablokowało inwestycję.

Budynek piekarni znajduje się w sercu dzielnicy, na rogu ul. Grochowskiej i Wiatracznej. Powstał w latach 20. Z okresu II wojny światowej na fasadzie od ul. Wiatracznej pozostał charakterystyczny ślad po wybuchu pocisku. Elewacje frontowe zostały wpisane do rejestru zabytku w 2017 r. Po nagłośnieniu planów dewelopera, w lutym 2020 r. konserwator zabytków rozpoczął działania, aby rozszerzyć wpis do rejestru zabytków na resztę budynku.

We wpisie burmistrz Pragi-Południe zarzucił lokalnym społecznikom, że „rozpętali internetową burzę w obronie piekarni Rajcherta”, pomijając fakt, że to właśnie strona społeczna zorganizowała debatę z udziałem właścicieli i konserwatorów. Burmistrz proponuje całkowite pójście na rękę deweloperowi: „Wydaje mi się, że jedynym wyjściem jest działanie takie, jakie na Kamionku podjęło Soho Factory. Mury, brama, zabytkowe elementy fasady piekarni Rajcherta zostałyby przecież uratowane, odrestaurowane, a rondo Wiatraczna otrzymałoby w zamian kolejny nowoczesny akcent, przypominający, że mam już XXI wiek…” Otwarcie skrytykowano również działania organów konserwatorskich: „Najbardziej dziwi milczenie tych, którzy są władni wydać decyzję. Skoro wojewoda się zgadza, to o co walczą konserwatorzy zabytków?”.

Uważamy, że prodeweloperski wpis nigdy nie powinien był się pojawić na stronie dzielnicy. Urząd dzielnicy jest bowiem organem rozpatrującym pozwolenie na budowę dla inwestora, a takie stanowisko budzi wątpliwości co do sprzyjania inwestorowi.

Prodeweloperski wpis na stronie Urzędu Dzielnicy Praga-Południe

Ponadto myślenie o zabytkach, które przedstawiono we wpisie dzielnicy / burmistrza Kucharskiego, jest całkowite błędne. Zakłada ono, że są możliwe tylko rozwiązania zero-jedynkowo: bądź brak jakiejkolwiek inwestycji, bądź całkowite wypatroszenie zabytku. Przecież możliwa jest rewitalizacja zabytków, która pogodzi interesy komercyjne i ochrony zabytków. W podobnym duchu wypowiedział się stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki: „możliwe jest połączenie zabytkowego budynku z nową zabudową, w zgodzie z zapisami MPZP, ale przede wszystkim w zgodzie z sentencją wpisu do rejestru zabytków (zakładając wpis w takim zakresie jak obecnie). Zachowanie zabytku (nie tylko fragmentu ściany) i nowa zabudowa działki. Wilk syty i owca cała. (…) Stawianie, więc sprawy czarno-biało na zasadzie albo ruina, albo poprzedni projekt nie jest chyba właściwe. Są możliwe także inne scenariusze.

Dziwi nas również, że burmistrz Kucharski zarzuca urzędnikom milczenie. Sam zaś ani razu nie wypowiedział się na temat innej kontrowersyjnej inwestycji na terenie dawnej fabryki sprzętu spawalniczego „Perun” przy ul. Grochowskiej. Nie raczył nawet wykorzystać swojego profilu, aby poinformować o konsultacjach w tej sprawie. To na społeczników spadł ciężar, aby dotrzeć do mieszkańców z tą informacją.

 

Udostępnij