„Czarny Punkt Polska”. Jak źle jest na polskich drogach?

BRD  Happeningi  Piesi  23 lipca 2020

Apelujemy do Prezydenta Andrzeja Dudy o to, by ogłosił Dzień Żałoby Narodowej w intencji ofiar wypadków drogowych. Dlaczego? Czy naprawdę na polskich drogach ginie aż tak dużo osób? Podsumowujemy statystyki i fakty.

„Czarny Punkt Polska”. Jak źle jest na polskich drogach?

 

W roku 2019 na polskich drogach zginęło 2909 osób.

Już sama ta liczba sprawia, że ogłoszenie Dnia Żałoby Narodowej wydaje nam się uzasadnione. Pamiętajmy o tym, że każda z tych osób miała swoich bliskich, rodzinę, przyjaciół, których ta śmierć pogrążyła w żałobie. Grupa dotknięta tymi tragediami jest więc znacznie liczniejsza niż te prawie 3000 osób. To już nawet być może kilkadziesiąt tysięcy Polek i Polaków, których w ubiegłym roku wstrząsnął tragiczny wypadek na drodze. A mówimy tutaj tylko o zabitych, a nie kolejnych kilkudziesięciu tysiącach rannych, często bardzo ciężko.

 

Wróćmy jednak do twardych danych. 2909 ofiar wypadków drogowych to niewiele mniej, niż rocznie ginie na drogach w Niemczech (w 2017 r. zginęło tam 3180 osób). Tyle, że Niemcy to kraj o populacji 83 milionów osób – ponad dwukrotnie liczniejszej niż Polska! Już samo to zestawienie powinno nam uświadomić, że na polskich drogach jest naprawdę niebezpiecznie.

Jeszcze gorzej wypadamy, gdy zestawimy liczbę ofiar wypadków w przeliczeniu na milion mieszkańców. W Polsce śmiertelność to 77 ofiar na 1 mln mieszkańców a średnia dla  Unii Europejskiej to 55. Jesteśmy więc znacznie poniżej tej średniej. A tak naprawdę jesteśmy na szarym końcu – gorzej niż u nas jest tylko w Rumunii i w Bułgarii. Ostatnio przesunęliśmy się w tym rankingu w dół.

I to powinno nas najbardziej niepokoić – liczba ofiar wypadków w Polsce rośnie. W 2019 roku zginęło o 47 osób więcej niż rok wcześniej i był to drugi kolejny rok, w którym te statystyki wzrosły! Tymczasem w innych krajach, jak Niemcy, ale także Litwa, Słowacja i Chorwacja, statystyki śmiertelności na drogach ulegają poprawie.

Tragiczna specyfika polskich dróg to częste zabijanie pieszych. Spośród 2909 ofiar w ubiegłym roku aż 793 stanowili piesi. Z tego duża część to pieszy rozjechany na przejściu – to już co 10 ze wszystkich ofiar wypadków drogowych w Polsce.

Właśnie dlatego od roku prowadzimy kampanię Chodzi O Życie (www.chodziozycie.pl). Chcemy nakłonić polityków, żeby wreszcie zajęli się  sytuacją na polskich drogach. Takie kraje jak Litwa, Chorwacja czy Słowacja mogą stanowić dla nas wzór do naśladowania. Rozwiązania leżą na stole – podniesienie stawek mandatów, lepsza ich egzekucja, lepsza ochrona pieszych. Potrzeba tylko odwagi, żeby je wprowadzić.

Photos by Filip Szarecki (MJN). Published under the Creative Commons CC-BY-SA 4.0 license.
Udostępnij