Stop wałkom w ratuszu – nadzwyczajna rada miasta

Reprywatyzacja 31 sierpnia 2016  
Udostępnij
Stop wałkom w ratuszu – nadzwyczajna rada miasta
1 września 2016 r.
15:45-17:00
Pałac Kultury i Nauki

Ratusz będzie się tłumaczyć z wałków w BGNie. Ostatnio na nadzwyczjaną sesję Hanna Gronkiewicz-Waltz nie przyszła – wolała imprezę dewelopera Ghelamco, na której przecinała wstęge Warsaw Spire. Czy tym razem przyjdzie? My na pewno. I weźmiemy ze sobą wałki!

Przed sesją rady miasta przypominamy wystąpienie Jana Śpiewaka na ostatniej sesji z 12 maja 2016. Walczymy z dziką reprywatyzacją o dawna. W sprawie działki mecenasa przy Pałacu Kultury Pani Prezydent miała pełną wiedzę od 4 miesięcy. Nic z nią nie zrobiła.

13178697_10153449879581533_7178537333541805356_n
———————————

Wczoraj na radzie miasta występowałem w imieniu Miasto Jest Nasze i mieszkańców Śródmieścia, których reprezentuje w radzie Dzielnicy Śródmieście w sprawie afery z reprywatyzacją działek przy Pałacu Kultury. Wklejam treść (chociaż na żywo się trochę różniło od tekstu)

Szanowni Radni,

Zdają się być Państwo mocno nie zainteresowani dzisiejszą radą – mówię tu o radnych Platformy Obywatelskiej. Spróbuje pokazać, że jednak reprywatyzacja też jest ich sprawą.

Chciałbym na początek odczytać nazwiska radnych, którzy głosowali za likwidacją Gimnazjum nr 42 na ulicy Twardej (Uchwała nr LXXVI/1949/2014).

Michał Bitner – za
Izabela Chmielewska – za
Michal Czaykowski – za
Magdalena Czerwosz – za
Zbigniew Dubiel – za
Aleksandra Gajewska – za
Jolanta Gruszka – za
Marcin Hoffman – za
Agnieszka Jakowicka – za
Lech Jaworski – za
Marta Jezierska – za
Piotr Kalbarczyk – za
Jolanta Kasztelan – za
Paweł Lech – za
Dorota Lutomirska – za
Maria Łukaszewicz – za
Ewa Malinowska-Grupińska – za
Ewa Masny – za
Piotr Mazurek – za
Anna Nehrebecka-Byczewska – za
Anna Pabisiak – za
Mariola Rabczon – za
Aleksandra Sheybal-Rostek – za
Jarosław Szostakowski – za
Maria Szreder – za
Zofia Trębicka – za
Joanna Wiśniewska-Najgebauer – za
Iwona Wujastyk – za
Maciej Wyszyński – za
Małgorzata Zakrzewska – za
Dorota Zbińkowska – za

Z powodu reprywatyzacji zagłosowaliście za likwidacją jednego z najlepszych gimnazjów w mieście. Dzisiaj – jak poinformował wiceprezydent Jarosław Jóźwiak – okazuje się, że na podstawie fałszywych dowodów i argumentów. Miasto będzie musiało cofnąć reprywatyzację działek pod gimnazjum. Wyborcy Wam tego nie zapomną. Jesteście okłamywani przez urzędników ratusza czy z nimi współpracujecie?

Ile razy wcześniej byliście przez nich okłamywani? W sprawie działek przy Pałacu Kultury wielokrotnie.

Kilka konkretów.

W oświadczeniu przesłanym Gazecie Wyborczej „Dyrektor BGN Marcin Bajko informuje, że umowy o odszkodowaniach między PRL a innymi krajami nie zostały ratyfikowane i prawidłowo opublikowane w Dzienniku Ustaw, więc nie stanowią prawa polskiego.”

Tymczasem w sentencji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2010 roku czytamy:

„Układy dotyczące odszkodowań podpisane z wieloma krajami w okresie powojennym (…) nie podlegały ratyfikacji i nie wymagały publikacji.”

Bajko pisze dalej:

„Nie ma w polskim i międzynarodowym prawie żadnych domniemań, że każdy cudzoziemiec utracił majątek, jeżeli jego państwo podpisało układ.”

Tymczasem w sentencji wyroku NSA z 2012 roku
„wypłata odszkodowania globalnego spowodowała przerwanie więzi zobowiązaniowej pomiędzy poszkodowanymi a Polską”

Oświadczenie Krzysztofa Mrygonia przesłane do mediów przez wiceprezydenta Jarosława Jóźwiaka:

„Gdyby SKO stwierdziło, iż nieruchomość przy ul. Chmielnej 70 została objęta ww. umowami indemnizacyjnymi, to nie powinno ono były uznawać obywateli duńskich lub ich następców prawnych za stronę postępowania administracyjnego, zaś wszystkie postępowania winny zostać umorzone. W sprawie przedmiotowej nieruchomości czynności takie nie zaistniały ergo SKO stwierdziło, iż umowy indemnizacyjne nie miały zastosowania w przypadku nieruchomości przy ul. Chmielnej 70.”

Odpowiedź szefa SKO w wywiadzie w Gazecie Stołecznej:
„Samorządowe kolegium odwoławcze nie badało i nie bada umów indemnizacyjnych [odszkodowawczych]. To nie jest nasza rola, co potwierdzają wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego.”

Dalej oświadczenie Mrygonia:
„Decyzja Ministra Finansów ma więc w tym zakresie charakter konstytutywny, jednak Minister Finansów do chwili obecnej takiej decyzji w sprawie nieruchomości przy ul. Chmielnej 70 nie wydał.”

W wyroku NSA: „[NSA] Zaznaczył, że skoro decyzja ta ma wyłącznie charakter deklaratoryjny, potwierdzający wspomniane przejście własności z mocy samego prawa, to może być wydana w dowolnym czasie i – jak można dodać – niezależnie od tego, jakie okoliczności, w tym zmiany własnościowe, wystąpiły po tym zdarzeniu.”

Wiem, że BGN i wiceprezydent Jóźwiak nie uznają stanowiska Ministerstwa Finansów (dodam, że chodzi o stanowisko MF z lat 2006-2014 kiedy ministrem był premier Rostowski) ale i tak na koniec je przytoczę:

„Stwierdzanie przejścia prawa własności nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa dokonywane jest w decyzji deklaratoryjnej wydawanej przez ministra finansów zgodnie z przywołanymi wyżej aktami prawnymi.”

Oraz:

„Przedmiotowe umowy należą w prawie międzynarodowym do kategorii tzw. porozumień ryczałtowych (ang. lump sum agreements). Znajdują one zazwyczaj zastosowanie do rozwiązania kwestii roszczeń podmiotów indywidualnych przeciwko obcemu państwu, które pozbawiło ich mienia w wyniku nacjonalizacji.

Umowy indemnizacyjne zakładały, że państwo polskie przekazywało określoną globalną kwotę pieniężną na zaspokojenie roszczeń rządom państw obcych, a te przejmowały na siebie całkowitą odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań dla swoich obywateli i osób prawnych. Zatem spełnienie przez stronę polską warunku zapłaty globalnej kwoty odszkodowawczej zwalniało Polskę z obowiązku zaspokojenia roszczeń podmiotów uprawnionych. Skutek ten został osiągnięty bez względu na fakt, czy osoby uprawnione wystąpiły ze stosownym roszczeniem, czy też nie.”

Podsumowując:

BGN, Bajko, Mrygoń i Jóźwiak wprowadzają w błąd opinię publiczną i Państwa jako radnych. Sam fakt posiadania obywatelstwa duńskiego oznaczał, że nieruchomość przeszła na własność Skarbu Państwa w 1953 roku. Przytoczone wyjaśnienia stoją w otwartej sprzeczności z wyrokami TK, NSA i stanowiskiem Ministerstwa Finansów. Kwestią czasu jest postawienie osób odpowiedzialnych za zwrot tej działki przed Sądem. Jedyne pytanie jakie pozostaje otwarte czy działają oni celowo na szkodę miasta i w porozumieniu z handlarzami roszczeń, czy robią to z powodu rażącej niekompetencji (na szczęście na to też jest paragraf w k.k.).

Zwracam się po raz ostatni do radnych PO z apelem o pociągnięcie do odpowiedzialność urzędników, którzy odpowiadają za ten stan rzeczy. Czy znowu usłyszymy dobrze nam znane: „Polacy nic się nie stało”? Stanowiska musi stracić dyrekcja Biura Gospodarowania Nieruchomościami z panem Marcinem Bajko na czele. Powinno dojść do zmian w zarządzie miasta. Odejść musi również wiceprezydent Jacek Wojciechowicz odpowiadający za planowanie przestrzenne, które umożliwia spekulację zreprywatyzowanymi działkami.

To Wy możecie jeszcze dzisiaj zatrzymać dziką reprywatyzację.

Bardzo dziękuję.