ZOO – rozrywka kosztem zwierząt czy sposób na ratowanie zagrożonych gatunków?

Ochrona środowiska  24 marca 2019

Wielu rodziców przyznaje, że wizyta w zoo uwrażliwia dzieci na przyrodę i jest dla nich pierwszym kontaktem z ideami ekologicznymi.

ZOO – rozrywka kosztem zwierząt czy sposób na ratowanie zagrożonych gatunków?

Kiedy parę tygodni temu wybuchły kontrowersje związane z przywróconym po latach Biegiem Dookoła Zoo, organizacje ekologiczne przypomniały, że sama instytucja ogrodu zoologicznego jest okrutna i niepotrzebna.

Wśród ich argumentów przeważa ten, że zoo to dożywotnie więzienie dla zwierząt. Przetrzymując je na ciasnych wybiegach, czynimy ich życie rozrywką, z której można – często bezmyślnie – skorzystać. Żyjące, czujące tak samo jak my istoty sprowadzane są do roli eksponatu w wystawowej gablocie.

Szanując i rozumiejąc argumenty ekologów, chcielibyśmy jednak przypomnieć również pozytywne i pożyteczne strony działalności warszawskiego Zoo. Przede wszystkim – młodzi i starsi warszawiacy mogą tu, często jedyny raz w życiu, zobaczyć niektóre gatunki zwierząt i zasięgnąć na ich temat wyczerpujących informacji.

Wielu rodziców przyznaje, że wizyta w zoo uwrażliwia dzieci na przyrodę i jest dla nich pierwszym kontaktem z ideami ekologicznymi. Nasz ogród zoologiczny sam w sobie jest też organizacją prozwierzęcą. W Zoo prowadzone są badania naukowe, szkolą się tu biolodzy, ekolodzy i weterynarze. Działa tu jedna z niewielu w kraju lecznic dla gadów, dzięki której ich miłośnicy mogą pomóc swoim przyjaciołom wrócić do zdrowia.

Ważnym aspektem działalności jest ochrona zagrożonych gatunków. Niektóre z nich z racji swojej ograniczonej liczebności lub „popularności” wśród myśliwych i łowców nie poradziłyby sobie już w warunkach naturalnych. Warszawskie zoo zajmuje się również zwierzętami pochodzącymi z przemytu: każde z nich trafia właśnie tam, łącznie z ptakami, dla których zaprojektowano specjalny Ptasi Azyl (który rocznie leczy aż 6 000 skrzydlatych pacjentów!).

Wreszcie – służy mieszkańcom Pragi, zapewniając im wspaniały, obszerny teren zielony w samym środku dzielnicy.

A wy – jak myślicie?

Fot. Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie / Szympansica Lucy maluje obraz

Udostępnij