Zagrzeb przeciwko projektowi Manhattan

Przedstawicielom ruchu Zagreb je NAŠ po roku zmagań udało się zatrzymać inwestycję przewidującą zabudowę dużych terenów zielonych nad brzegiem rzeki Sawy.
Zagrzeb przeciwko projektowi Manhattan

Projekt „Manhattan” miał powstać na obszarze 1 165 000 m2 pokrywającym Targ Zagrzebski oraz tor wyścigów konnych zlokalizowany nad rzeką Sawą. Te tereny to największa pojedyncza posiadana przez miasto działka. Stanowią one miejsce wypoczynku i rekreacji dla mieszkańców. Jednocześnie jest to obszar zielony, będący cennym dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym Zagrzebia – targ  jest chroniony przez Instytut Ochrony Zabytków Kulturowych jako dobro kulturowe. Projekt przewidywał zniszczenie tych terenów.

Konkurs na zagospodarowanie tego obszaru, ogłoszony w lutym 2019 roku, trwał zaledwie 15 dni (sic!). Wygrała go firma Eagle Hills z Abu Dhabi. Powstała w 2014 roku spółka zajmuje się inwestycjami w Afryce, Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. Prezes spółki, Mohamed Alabbar, zasłynął z projektu budowy Burj Khalifa – najwyższego wieżowca na świecie. Kolejnym projektem był kontrowersyjny Waterfront w Belgradzie, przeciwko któremu protestował ruch Ne Davimo Beograd. W Belgradzie w miejscu robotniczej dzielnicy stanęły wieżowce i luksusowe apartamentowce. Podobne inwestycje powstają również m.in. w Maroku i w Nigerii.

Planowany obszar inwestycji „Projekt Manhattan” w Zagrzebiu.

Niezwłocznie po rozstrzygnięciu konkursu, władze miejskie Zagrzebia, z poparciem prezydenta Milana Bandića, przystąpiły do przygotowania poprawek w planie generalnym dla Zagrzebia, które umożliwić miały powstanie zabudowy mieszkaniowej na terenie nadrzecznym. Stanąć tam miały apartamenty dla 120 tysięcy nowych mieszkańców. Przekonywano, że projekt „Manhattan” miał być wizytówką miasta oraz uczynić z Zagrzebia metropolię na skalę światową. Mieszkańców stolicy Chorwacji miała czekać zaś gwałtowna zmiana – zamiast terenów zielonych otrzymaliby krajobraz przypominający pocztówki z Dubaju. Nie wszystkim się to podobało.

Zagreb je NAŠ od początku protestował przeciwko zabudowie. Oprócz ochrony dziedzictwa kulturowego i terenów zielonych argumentem za protestem był fakt, że infrastruktura istniejąca w Nowym Zagrzebiu (dzielnicy, gdzie powstać miał projekt) jest niewystarczająca dla ponad stu tysięcy nowych mieszkańców. Obawiano się również procesów gentryfikacji, które mogłyby być efektem tego typu inwestycji. Wskazywano również, że podczas przygotowywania planów nie uwzględniono głosów mieszkańców i ich preferencji co do funkcji tego terenu.

Grupa aktywistów wyprowadziła na ulice miasta tysiące mieszkańców stolicy Chorwacji. Wraz z zaprzyjaźnionymi stowarzyszeniami organizowano protesty, które gromadziły nawet 20 000 osób. Przedstawiciel Zagreb je NAŠ w radzie miasta Tomislav Tomašević aktywnie działał na rzecz odrzucenia planu. Sprzeciw poparli przedstawiciele Wydziału Architektury z Uniwersytetu Zagrzebskiego oraz organizacje z Belgradu.

Wszystko to przyniosło skutek. 11 lutego 2020 roku rada miasta odrzuciła zmiany w planie.
Na zdjęciu zabudowania Nowego Zabrzebia.
Autorka: Justyna Kościńska
Udostępnij