Tor kolarski Nowe Dynasy ZOSTAJE!

Mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków (MWKZ) nie podzielił entuzjazmu warszawskich radnych dla niszczenia zabytkowego toru kolarskiego Nowe Dynasy przy ulicy Podskarbińskiej. Profesor Jakub Lewicki odmówił uzgodnienia planu miejscowego obejmującego betonowy welodrom.

Tor kolarski Nowe Dynasy ZOSTAJE!

Udało nam się uzyskać pismo z postanowieniem konserwatora, w którym uzasadnia on swoją decyzję. Co ciekawe wszystkie zastrzeżenia MWKZ do planu dotyczą terenu A6.US, czyli właśnie działki na której znajduje się tor oraz zabytkowa hala KS Orzeł. Jak podkreślił konserwator w uzasadnieniu „ustalenia planu dotyczące terenu kolarskiego Nowe Dynasy są sprzeczne z zasadami ochrony konserwatorskiej”!

Jakich konkretnie korekt zażądał prof. Lewicki?

? nakaz zachowania układu przestrzennego oraz elementów toru kolarskiego Nowe Dynasy, wraz z trybunami i detalami architektonicznymi, w tym schodami, balustradami, elementami oświetlenia itp., radni chcieli dopuszczenia usunięcia tych elementów;
? nakaz rewitalizacji zabytkowego obszaru wraz z dopuszczeniem odtworzenia historycznych elementów, radni tylko dopuszczali a nie nakazywali odtworzenie oryginalnego obiektu;
? dopuszczenie nowej zabudowy ale o charakterze i funkcji sportowej, pokrewnej lub uzupełniającej istniejącej już funkcji toru kolarskiego;
? usunięcie punktów dopuszczających: zagospodarowanie przestrzeni wałów toru kolarskiego; przecięć wału toru kolarskiego oraz zmiany przeznaczenia toru kolarskiego;
? ponadto MKWZ zakazał dzielenia działki, obniżył maksymalną intensywność zabudowy z 2,0 na 1,0, obniżył maksymalną wielkość powierzchni zabudowy z 35% do 15% oraz maksymalną wysokość zabudowy z 12 na 9 m.

Podsumowując konserwator nakazuje zachowanie toru wraz z zabytkowymi elementami oraz rewitalizację unikatowego obiektu. Przypomnijmy, iż praktycznie takie same poprawki do planu zgłaszała w toku konsultacji społecznych inicjatywa Nowe Dynasy i współpracujące z nią nasze stowarzyszenie. Bardzo licznie poparli je też mieszkańcy, składając ponad 500 formularzy z udostępnionymi przez społeczników uwagami.

Tym bardziej niezrozumiała jest decyzja radnych, którzy 18 lutego 2021 roku praktycznie jednogłośnie przegłosowali plan miejscowy ignorujący fakt, że tor kolarski ujęty jest w ewidencji zabytków. W efekcie cała procedura planistyczna opóźni się. Brak uzgodnienia ze strony konserwatora oznacza, że projekt planu miejscowego trafi z powrotem do Biura Architektury i Planowania Przestrzennego.

Po aktualizacji, zgodnie z korektami MKWZ, plan zostanie ponownie wyłożony a następnie trafi znowu pod głosowanie rady miasta.

Warszawa tor kolarski Klubu Sportowego Orzel 1977r. Fot.Jan Rozmarynowski/Forum

Udostępnij