e-parkowanie: e-gadżet czy pomoc dla kierowców?

Parkowanie  16 sierpnia 2019

Oceniamy planowany przez Ratusz system do poszukiwania wolnych miejsc parkingowych za pomocą aplikacji w telefonie.

e-parkowanie: e-gadżet czy pomoc dla kierowców?

ZDM ogłosił, że 8 firm zgłosiło się do przetargu na e-parkowanie. System za 50 milionów złotych (z czego 17 milionów dostaniemy od Unii) ma nas powiadamiać, gdzie są wolne naziemne miejsca parkingowe. Dla porównania – za 50 milionów złotych można wymienić WSZYSTKIE kopcące piece w Warszawie, można posadzić miliony (!) drzew, można wreszcie przywrócić mieszkańcom place Warszawy, które dziś, pokryte betonem, służą jako parkingi.

Tak więc MJN zgłasza, że skonstruuje ten system to za skromne 1000 złotych! Pieniądze przeznaczymy na aplikację, która będzie zgodnie z prawdą pokazywać, że tak jak na załączonym zdjęciu, od 8 rano żadnych wolnych miejsc nie ma. Zaoszczędzone 49 999 000 złotych ZDM będzie mógł wydać na sensowne projekty – na przykład zazielenienie miejskich ulic i placów.

Skąd nasze stanowisko? W Warszawie jest zarejestrowanych 1,3 miliona samochodów (nie licząc przyjezdnych!). Miejsc objętych systemem ma być 30 tysięcy. Każdy z nas może sam się przekonać, że praktycznie wszystkie miejsca są pozajmowane już od rana. Nawet bezdomni „parkingowi” wskazujący kiedyś wolne miejsca w Śródmieściu przestali pojawiać się na ulicach. Proponowany system nic tu nie zmieni – E-parkowanie nie zmniejszy ani korków, ani smogu. 

Co więcej, używanie tego systemu może być… niebezpieczne i niezgodne z prawem! Prawo zabrania korzystania z telefonu w czasie prowadzenia samochodu bez odpowiedniego zestawu. Nie wolno tego robić nawet podczas zatrzymania na światłach. Tymczasem istnienie takiej aplikacji zachęcać nas będzie do ciągłego śledzenia ekranu telefonu podczas jazdy. Wolne miejsca będą się bowiem błyskawicznie zapełniać. Obecnie łatwo zaobserwować, że zwolnione miejsce jest prawie natychmiast zajmowane przez kolejny pojazd. Pozostaje więc zagadką, po co ZDM „inwestuje” w nieprzydatny system, którego używanie będzie ryzykowne i nieefektywne.

System lansowany przez miasto ma sens w odniesieniu do parkingów droższych lub mniej popularnych i tylko wtedy, gdy będziemy mogli od razu rezerwować miejsce, płacąc za nie.  Oznacza to wyższy koszt dla kierowców (płacenie już w momencie dojazdu) i dotyczy w zasadzie jedynie parkingów droższych, czyli podziemnych (obecnie w centrum nadal są wolne miejsca na świetnie położonych parkingach podziemnych) albo w Śródmiejskiej Strefie Parkowania, gdzie znacząco wyższe ceny pozwalałyby mieć wolne miejsca na poziomie 20–30%.

Dziwimy się, że nikogo z Ratusza nie zastanawia, że taki system nie istnieje w żadnym europejskim mieście – od biednej Tirany do bogatego Hamburga. Dostępne źródła naukowe, takie jak wielki przegląd podobnych systemów (https://hal.inria.fr/hal-01501556/file/smart-parking-survey.pdf), wyraźnie wskazują, że NIE rozwiązują one problemów z parkowaniem.

Proponując Nowy Ład Parkingowy, nasze Stowarzyszenie przejrzało dostępne badania na temat parkowania w mieście, rozmawiało także z mieszkańcami wielu dzielnic. Kluczowe jest przede wszystkim wprowadzenie postulatów MJN https://miastojestnasze.org/lad-parkingowy/, w szczególności znaczne rozszerzenie strefy płatnego parkowania oraz podwyższenie stawek za parkowanie w Strefie Śródmiejskiej. Tylko w ten sposób możemy zapewnić mieszkańcom komfort parkowania w mieście!

Cieszymy się natomiast z tego, że ZDM zamierza inwestować w lepsze egzekwowanie opłat – krokiem w dobrą stronę jest przetarg na system e-kontroli. Czekamy jeszcze na urealnienie kwoty opłat za brak biletu parkingowego!

— Jakub Wysoczański

 

 

Udostępnij