Czy dla Trzaskowskiego prawa strona Warszawy to miasto gorszego sortu?

Praga Południe  Samorząd  Tramwaje  29 grudnia 2020

Nic nie pokazuje lepiej stosunku Rafała Trzaskowskiego do Warszawiaków niż działania Ratusza wobec mieszkańców Pragi Południe.

Czy dla Trzaskowskiego prawa strona Warszawy to miasto gorszego sortu?

Mimo, iż Praga Południe jest drugą najludniejszą dzielnicą Warszawy (ponad 180 tys. mieszkańców) i regularnie wybory samorządowe wygrywa tu Platforma Obywatelska, to od lat trwa festiwal oszukiwania mieszkańców tej dzielnicy oraz okradania ich z obiecywanych i potrzebnych inwestycji. Tracą na tym mieszkańcy dzielnicy, ale i cała Warszawa.

Jak Rafał Trzaskowski okłamał mieszkańców Gocławia, Grochowa, Kamionka i Saskiej Kępy

W ostatniej kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski obiecywał szybką budowę Tramwaju na Gocław. Jednak tuż przed świętami 2020 w wywiadzie radiowym ogłosił, że z tramwaju na Gocław miasto prawdopodobnie zrezygnuje. Dlaczego? Bo zagroziłoby to forsowanej przez niego budowie III linii metra na Gocław oraz układowi deweloperskiemu, który rządzi Warszawą. Wszędzie tam, gdzie są planowane stacje metra nadal nie ma uchwalonych planów zagospodarowania przestrzennego. Deweloperzy gęsto zabudowują każdy skrawek gruntu na podstawie tzw. WZ-tek nie bacząc na ład przestrzenny. Mamią klientów mirażem III linii metra, która nigdy nie powstanie.

Czekając na Tramwaj na Gocław

Koszty tramwaju na Gocław nie są wygórowane – kosztowałaby ok. 200 milionów złotych, z czego 60 milionów już dofinansowała Unia Europejska. Zatem dla ratusza koszt wyniósłby zaledwie 140 mln. Trasa mogłaby być gotowa już w 2023 roku, co znacznie poprawiłoby komunikację osiedla mającego już ponad 80 tys. mieszkańców (tyle, co takie miasta jak: Jelenia Góra, Nowy Sącz czy Siedlce).

Co tymczasem Ratusz zrobił z dofinansowaniem z UE na tramwaj? Przesunął 60 milionów złotych na zakup autobusów elektrycznych, których nie ma gdzie ładować! Miasto kupiło 130 elektrobusów, ale nie było w stanie zamontować na pętlach niezbędnych ładowarek. Za ten skandal osobiście odpowiada wiceprezydent Michał Olszewski

III linia metra, w proponowanym kształcie, nigdy nie powstanie 

Forsowana przez Ratusz trasa III linii metra okrąża całą Pragę Południe, a podróż z Gocławia do Centrum z przesiadką na stacji Metra Stadion zajmie więcej czasu niż tramwajem! Niezbędna będzie przesiadka na II linię metra i wejście po schodach bądź przejazd windą. To nie tylko dłuższy czas podróży, ale też duży utrudnienie dla osób z małymi dziećmi, osób starszych i z niepełnosprawnościami.

Koszt ogryzka III linii metra od metra Stadion do pętli Gocław szacowany jest na aż 1,2 miliarda złotych. Za sześć razy większą kwotę mieszkańcy Gocławia będą jechać do centrum dłużej i mniej wygodnie – bo z przesiadkami. Unia Europejska, która dofinansowała tramwaj na Gocław na pewno nie sfinansuje tak drogiego i nieefektywnego metra, którego tzw. “wskaźniki rezultatu” są duże gorsze. Unia Europejska dba lepiej o mieszkańców Warszawy niż Prezydent Miasta! Jest pragmatyczna – woli inwestycje efektywne, a nie efektowne.

Miasta nie stać na tramwaj za 200 milionów, ale stać na metro za ponad miliard złotych 

Wydawanie ponad miliarda złotych w błoto jest tym bardziej kuriozalne, w sytuacji, w której miasto rządzone przez Rafała Trzaskowskiego znajduje się w beznadziejnej sytuacji finansowej i każdą złotówkę powinno się oglądać kilka razy. Za kwotę ogryzka III linii na Gocław (przypominamy – ponad 1,2 miliarda złotych) można wybudować linię tramwajową na Gocław, kompleksowo wyremontować most Poniatowskiego, wybudować niezbędne szkoły i przedszkola, w dzielnicy, w której przed pandemią do szkół chodziło się nawet na 3 zmiany (!). Można byłoby też w końcu wybudować siedzibę Sinfonii Varsovii. Budynek, który ma szansę stać się wizytówką prawej części Wisły jest w planach Ratusza od… dekady! Te wszystkie punkty można zrealizować za kwotę mniejszą niż koszt III linii metra!

Inwestycje drogowe na Pradze również nie są dla Ratusza priorytetem

Kierowcom politycy Platformy Obywatelskiej od 15 lat obiecują dokończenie brakującego odcinka Obwodnicy Śródmiejskiej, od Ronda Wiatraczna do Ronda Żaba. W zeszłym roku przełożono tę inwestycję o kolejne cztery lata, na okres 2023-2024.

Gdyby nie interwencja ruchów miejskich to miasto przespałoby możliwość utworzenia nowego połączenia Kamionka i Pragi Północ przy okazji remontu linii średnicowej. PKP PLK proponowało miastu budowę tunelu pod torami. Biuro Polityki Mobilności i Transportu kierowane przez wiceprezydenta Roberta Soszyńskiego nie raczyło przez dwa lata odpowiedzieć na ich pisma. Na szczęście decyzja została podjęta i wiele wskazuje, że uda się ten tunel wybudować.

Prezydent Rafał Trzaskowski obiecywał, że Warszawa będzie miastem dla wszystkich. Ale tak nie jest. Zamiast zasypywać różnice pomiędzy lewobrzeżną i prawobrzeżną częścią miasta, tylko utrwalił podział na Warszawę A, B i C, co jest w ostatnim czasie bardzo widoczne. Jest to nieakceptowalne. Mieszkańcy prawobrzeżnej Warszawy nie są obywatelami III kategorii!

Autor tekstu: Maciej Saja

Udostępnij