Prosimy o pomoc na koszty sądowe i dalszą walkę o jawność

MJN  Partycypacja  9 kwietnia 2019

Pomóżcie nam spłacić wysokie koszta batalii sądowej o Mapę Reprywatyzacji. Uruchamiamy zbiórkę – każda kwota się liczy, wesprzyjcie nas i podajcie dalej!

Prosimy o pomoc na koszty sądowe i dalszą walkę o jawność

CO SIĘ STAŁO? Przegraliśmy w Sądzie Apelacyjnym proces wytoczony nam przez biznesmena i byłego charge d’affaires ambasady Republiki Gambii w Rosji – Roberta Szustkowskiego, jedną z osób umieszczonych na naszej Mapie Reprywatyzacji z 2016 roku.

Od początku naszej działalności nagłaśniamy powiązania pomiędzy politykami, urzędnikami i biznesmenami. Do tej pory wychodziliśmy zwycięsko z wytoczonych nam licznych procesów. Niestety, ostatni wyrok – mimo zwycięstwa w sądzie I instancji – okazał się dla nas niekorzystny. Jest również dużym zagrożeniem dla organizacji watchdogowych w Polsce.

ILE ZBIERAMY? Musimy zapłacić prawie 25 000 złotych. Sąd zażądał od nas zwrotu kosztów sądowych i zadośćuczynienia dla pana Szustkowskiego. Musimy też wykupić przeprosiny w ogólnopolskim dzienniku (!) .
To kwota, której nie jesteśmy w stanie sami udźwignąć i która stawia nas na krawędzi bankructwa.

DLACZEGO PROSIMY O POMOC? Jesteśmy organizacją społeczną utrzymującą się ze składek członkowskich i darowizn. Za pracę dla dobra Warszawy nikt z nas nie pobiera ani złotówki wynagrodzenia.
Co jest dla nas bardzo ważne – Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w Mapie Reprywatyzacji! Uznał natomiast, że pojedyncze sformułowania, które padły na konferencji prasowej towarzyszącej pojawieniu się Mapy oraz w wywiadzie w Polska The Times, naruszają dobra osobiste pana Szustkowskiego.

CO CHCEMY ZROBIĆ? Wyrok jest prawomocny, przyjmujemy go i musimy go wykonać. Czekamy nadal na jego pisemne uzasadnienie. Ale już wiemy, że tak wysokie koszty jego wykonania oznaczają dla organizacji społecznej jak nasza zakończenie działalności. To bardzo groźne też dla innych organizacji.
Nie poddajemy się – będziemy prosić o pomoc w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich. Zamierzamy też wnosić o kasację do Sądu Najwyższego oraz odwoływać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. To jednak nie zmienia faktu, że musimy wykonać prawomocny wyrok.
Będziemy Was informować o sprawie. Tymczasem bardzo prosimy o Waszą pomoc finansową! Bez Waszego wsparcia nie będziemy mogli dalej działać dla Warszawy i jej mieszkańców.
Każda kwota się liczy!

Udostępnij