Kto chce wycinki drzew w al. Waszyngtona

Betonoza  Tramwaje  Zieleń w mieście  2 listopada 2021

Poznajcie fakty, które jednoznacznie wskazują na to, że za ewentualną wycinkę drzew w al. Waszyngtona odpowiedzialność spadnie na  radnych Pragi Południe.

Kto chce wycinki drzew w al. Waszyngtona

Stanowisko Rady Dzielnicy Praga-Południe w sprawie planowanej przebudowy al. Waszyngtona przygotowywanej przez Tramwaje Warszawskie wywołało burzę, której pomogliśmy się rozszaleć. Ponieważ w sprawie odniósł się Rzecznik dzielnicy, zarzucił nam manipulacje i zażądał przeprosin, czujemy się w obowiązku wyjaśnić kilka spraw i przedstawić wszystkim fakty, które jednoznacznie wskazują na to, że za ewentualną wycinkę drzew w al. Waszyngtona odpowiedzialni będą radni.

Dlaczego trzeba przebudować al. Waszyngtona

1. Remontu wymaga torowisko, które jest już w słabej kondycji, a nie pomaga mu fakt, że zalewane jest wodą opadową z jezdni; regularnie w Internecie wrzucane były zdjęcia olbrzymich kałuż w rejonie skrzyżowania z Międzynarodową.

2. Zmiany wymaga profil poprzeczny jezdni al. Waszyngtona – jest nadzwyczaj okrągły, w efekcie czego przejazdy przez al. Waszyngtona wzdłuż Międzyborskiej czy Grenadierów grożą uszkodzeniem zawieszenia, a autobusom zdarza się nawet przytrzeć asfalt.

3. W al. Waszyngtona znajduje się najbardziej nieprzyjazne pieszym przejście dla pieszych w całym mieście – na wysokości ulicy Niekłańskiej* trzeba za jednym zamachem pokonać dwa tory tramwajowe oraz cztery pasy ruchu na jezdni. Nie ma tu sygnalizacji świetlnej.

4. Przystanki autobusowe w al. Waszyngtona urągają jakimkolwiek standardom bezpieczeństwa oraz dostępności – pasażerowie autobusów muszą wysiadać z pojazdów na tor tramwajowy. Dla niepełnosprawnych przystanki te nie są w ogóle dostępne, dla rodziców z wózkami szalenie niewygodne.

Przebudowy al. Waszyngtona nie można odkładać choćby dlatego, że odbije się to w niedługiej przyszłości na warunkach ruchu tramwajowego.

Projekt Tramwajów Warszawskich

Tramwaje Warszawskie przygotowały projekt przebudowy al. Waszyngtona zakładający pozostawienie na swoim miejscu torowisk oraz szpalerów drzew. W ramach tego projektu uwzględniono m. in. drogę dla rowerów po północnej stronie, za szpalerem drzew (bez konieczności jego naruszania), wspólne przystanki autobusowo-tramwajowe oraz zielone torowisko na większości trasy. Jednocześnie jezdnia została dostosowana w tym projekcie do współczesnych przepisów, a więc zapewniono strefę buforową skrajni drogowej i tramwajowej oraz zmniejszono przekrój jezdni do jednego pasa ruchu w każdym kierunku z wydzielonymi pasami do skrętów w prawo i w lewo. Projekt taki uzyskał już m. in. decyzję środowiskową (na etapie konsultacji społecznych przy uzyskiwaniu dokumentu protestów nie było) oraz uzgodnienie w Biurze Zarządzania Ruchem Drogowym. Projekt został przedstawiony Radzie Dzielnicy w lipcu i nie spotkał się z jej uznaniem – radni zażądali utrzymania przekroju dwóch pasów ruchu w każdym kierunku.

Tłumaczenia, że takie rozwiązanie nie jest możliwe do spełnienia z obiektywnych przyczyn geometrycznych (pomiędzy szpalerami drzew jest na to zbyt mało miejsca) na nic się nie zdały. Zatem zgodnie życzeniem radnych Tramwaje Warszawskie przygotowały projekt, który zakłada utrzymanie przekroju jezdni, dostosowanie sytuacji do obowiązujących przepisów (m. in. wspomniana wyżej skrajnia drogowo-tramwajowa) oraz rzeź drzew.

Skąd wynikają oskarżenia o manipulację

Rada Dzielnicy w swoich stanowiskach konsekwentnie powtarza, że należy zachować przekrój czterech pasów ruchu dla pojazdów samochodowych. Oczywiście w tych stanowiskach nie ma słowa o popieraniu wycinki drzew, ale Rada dzielnicy zdaje się nie przyjmować do wiadomości podstawowych faktów i zależności. A sprawa jest trywialnie prosta. Albo w ramach przebudowy al. Waszyngtona zostanie przeprowadzone zwężenie jezdni, albo konieczna będzie wycinka na dużych fragmentach co najmniej jednego szpaleru drzew dla zachowania obecnego przekroju jezdni.

Oznacza to, że radni postulując zachowanie przekroju jezdni postulują pośrednio wycinkę. Tłumaczenie się niektórych radnych, że nie wiedzieli, że istnieje takie proste powiązanie jest o tyle dziwne, że w lipcu radni byli informowani przez przedstawicieli Tramwajów Warszawskich, czym musi się zakończyć postulat zachowania obecnego przekroju jezdni.

Zatem podsumujmy:

  • Zachowanie obecnego przekroju jezdni w ramach przebudowy w istniejącej szerokości jezdni i torowiska nie jest możliwe, gdyż nie dopuszczają tego obecne przepisy.
  • Tramwaje Warszawskie nie mają w planach wycinki drzew. Ich bazowym projektem jest ten ze zwężeniem jezdni i dla niego uzyskali już decyzję środowiskową.
  • Pokazany w zeszłym tygodniu projekt jest tylko wizualizacją zgłoszonego poprzednio przez radnych postulatu, żeby w ramach przebudowy zachować istniejącą organizację ruchu. Tramwaje Warszawskie nie mają zamiaru go realizować – miał on na celu tylko pokazanie, jak absurdalny jest postulat radnych.
  • W żadnej z wersji projektu droga dla rowerów nie wpływa na stan drzewostanu. DDR ma być poprowadzona po północnej stronie północnego szpaleru drzew.

I dlatego uważamy, że obarczanie radnych winą za pomysł wycinki drzew w al. Waszyngtona jest jak najbardziej prawdziwe i słuszne. Na pewno za to nikogo przepraszać nie zamierzamy.

* Miejsce to nie spełnia jakichkolwiek standardów bezpieczeństwa i dziś nie miałoby najmniejszych szans zostać zatwierdzone do wdrożenia. Niewiele pomogło zainstalowanie tzw. aktywnego przejścia, to miejsce wymaga pilnej przebudowy, co najmniej w takim zakresie, jaki został zastosowany w przypadku przejść przy rondzie Wiatraczna oraz na wysokości ul. Modrzewiowej.
Udostępnij